Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

Chłodnik ogórkowy z orzechami

Chciałabym móc powiedzieć, że to ja odkryłam moc połączenia ogórka z orzechami i nabiałem ale jak się dobrze zastanowić, w niektórych kuchniach taka mieszanka występuje na porządku dziennym. Oddaję więc w Wasze ręce moje ostatnie odkrycie. Chłodnik ratował mnie przy zeszłotygodniowych  upałach i jestem przekonana, że nawet przy niższych temperaturach będziemy wracać do tego przepisu bo jest po prostu świetny! 

Składniki na 2 porcje:
- 700g kefiru naturalnego (można zastąpić jogurtem naturalnym albo mlekiem zsiadłym)
- 2 duże świeże ogórki
- 2-4 ząbki czosnku (u mnie 4 bo były małe i kocham czosnek)
- 0,5 małego pęczka szczypiorku
- 4 łyżeczek brązowego cukru (bez problemu można dodać mniej albo wcale)
- 2 łyżeczki przyprawy garam masala
- szczypta mielonej gałki muszkatołowej
- 2-3 duże łyżki serka śmietankowego typu Philadelphia (może być też jogurtowy lub light)
- 15g orzechów włoskich (mogą być mielone)
- 2-3 małe ziemniaki
- łyżka oliwy
- sól
- pieprz

zdjęcie: chłodnik
foto: Mocni w Gębie

Pikantny krem z dyni i pieczonego czosnku z nachos

Do tej pory krem z dyni robiłam zawsze w wersji korzennej- z imbirem, cynamonem, gałką muszkatołową... Był pyszny i na pewno będę go przygotowywać nadal, ale tym razem miałam ochotę na coś o mniej orientalnej, a bardziej zdecydowanej, nieco meksykańskiej naturze. Tak powstała gęsta, rozgrzewająca, mocno paprykowa zupa dyniowa o wyraźnym aromacie pieczonego czosnku i z  dużą ilością wędzonych nut.

Wbrew pozorom, bardzo ważnym elementem tego dania są nachos, które nie tylko zapewniają chrupiący element, przyjemnie odcinający się od jednolitej, kremowej konsystencji zupy, ale też ciekawie podbijają smak.


Zdjęcie: krem z dyni, propozycja podania
Foto: Mocni w Gębie

Jurta. Chinkali, pielmieni, czebureki i pierogi.

Przy okazji otwarcia drugiej w Trójmieście Jurty postanowiliśmy przetestować w końcu obie lokalizacje. O sopockim barze z autentycznym, niewydumanym jedzeniem i domową, sielankową atmosferą mówiło się na mieście od jakiegoś czasu, zwłaszcza w kontekście chinkali- gruzińskich sakiewek z mięsnym farszem i ziołami. Wiedzieliśmy więc, że kwestią czasu jest, zanim tam dotrzemy.


Foto: Mocni w Gębie